Literatura, sztuka, recenzje, refleksje, spostrzeżenia. Redaguje PiotrWiktor przy pomocy Madeleine i Infanta.
Gazetaliteracka.pl
Kategorie: Wszystkie | album lokalne i podróżne | haiku | jest co czytać | notes | od-głosy
RSS
piątek, 15 czerwca 2012
Grajkowie, tancerze

Cztery dni w Moskwie. Oczywiście - w pracy, czyli na negocjowaniu z rosyjskimi partnerami nowego przedsięwzięcia edukacyjnego. Dla odprężenia przechadzałem się po mieście budzącym jednocześnie respekt i zaciekawienie swoimi osobliwościami, takimi jak choćby ćwiczenia paradnej musztry przypominające próbę baletu. 

piątek, 08 czerwca 2012
Silos kibica

Są "jaja kibica", jest "jogurt kibica", są "chipsy kibica", ale silos kibica zdecydowanie przebija najbardziej ekscentryczne przejawy narodowej dumy i przywiązania do rodzimych wartości. Ów godzien podziwu obiekt znajduje się opodal przepompowni Kończyce, w okolicach Nowego na Pomorzu. Stoi sobie pośród pól, w gospodarstwie ogrodniczym i jak sądzę, sposób jego usytuowania sprawia, że więcej osób zobaczy go w sieci  niż na żywo.


piątek, 20 kwietnia 2012
Fryta, cmentarz w miejskim lesie

Krzyż z połowy lat trzydziestych ubiegłego wieku strzeże cmentarza w lesie miejskim na południowy zachód od Nowego nad Wisłą. W chwili, gdy go stawiano, cmentarz już ponad wiek służył wszystkim tym, którym nie mogły udzielić ostatniego schronienia cmentarze w mieście: ofiarom epidemii, wiślanym topielcom, ludziom nieznanego pochodzenia i wyznania, którym nikt nie chciał postawić nagrobka. Choć od dawna nieczynny, wciąż zadbany. W pewien sposób wyznacza granicę miasta, granicę lokalnej pamięci oraz tutejszego klimatu. Bo zza lasu, który go otaczał przychodziły najbardziej gwałtowne i najbardziej malownicze burze.

wtorek, 27 marca 2012
Wiosna archeologów

Fasada muzealnego pawilonu  - widok od  strony ul. Haffnera.

W ciągu ostatnich miesięcy zaciekawiony obserwowałem budowę pawilonu stanowiącego wejście do parku archeologicznego na sopockim grodzisku. Z zewnątrz wygląda obiecująco. Wewnątrz musi jeszcze spełnić swoje obietnice. Ale nawet skromna wystawa "Skarby Wielkopolski" skoncentrowana na cymeliach, chowanych w glinianych garnkach monetach tudzież precjozach, pokazuje, że badacze pradziejów obrali właściwy kierunek i zapewne na prostych rekonstukcjach rzemiósł oraz obyczajów dawnych Pomorzan nie poprzestaną. Czekam teraz na ekspozycję autentycznych znalezisk z sopockiego wzgórza grodowego przechowywanych dotąd w  zbiorach gdańskiego Muzeum Archeologicznego. 

Wzgórze grodowe - widok z pomostu za pawilonem.

wtorek, 20 marca 2012
Zabytek mało widoczny

Od czasu, kiedy z krajobrazu miasta zniknęła sylwetka zbiornika miejskiej gazowni (a zdarzyło się to przed piętnastu z górą laty), w Sopocie raczej niewiele pozostało zabytków dawnej techniki. Ocalał na przykład budynek kryjący w sobie ujęcie wody opodal osiedla Brodwino, w dolinie pełnej źródlisk i strumieni. Wraz z całym ujęciem zbudowano go w latach 1922-1926, o czym przypomina pamiątkowy kamień ze skutym -  dość niesprawiedliwie - niemieckim napisem.  Ową pamiątkę cywilizacji przez większą część roku okrywa listowie pobliskich drzew. Najlepiej ją widać jesienią lub na przedwiośniu.

wtorek, 14 lutego 2012
Klucz wrzucony do Brdy

Dwa serca złączone. Klucz wrzucony do rzeki.  Kłódka - przypięta do kratownicy kładki przerzuconej przez Brdę opodal bydgoskiej Wyspy Młyńskiej i Opery Nova. Co ciekawe: pośród par deklarujących w ten zabawny sposob, uczucia płomienne a niezmienne,  zauważamy również takie,  które przeżyły ze sobą lat naście, a nawet trzy dekady. Stara miłość, jak można wnosić ze stanu co niektórych kłodek, po wierzchu może rdzewieje, lecz wewnątrz trzyma całą mocą stali. 

piątek, 30 grudnia 2011
Sylwestrowi goście z Podwala Przedmiejskiego, czyli - ekscentrycznego nowego roku!

Roku 2011 gdańszczanie o kulturalnych ambicjach z całą pewnością nie będą  wspominać dobrze. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 przyznano Wrocławiowi.  Ale po kandydowaniu do tego szczytnego miana pozostało całe mnóstwo zabawnych a nietuzinkowych inicjatyw artystycznych, wartych kontynuowania. Należała do nich galeria grafitti urządzona w przejściu podziemnym Podwala Przedmiejskiego. Ciekawe, czy na sylwestrowe przyjęcie zaprosilibyście tak ekscentryczną trójkę gości? No chyba, że wolicie Kubę W. Niezależnie od gustów towarzyskich - Dosiego Roku!

 

wtorek, 06 grudnia 2011
Mikołaj z Chełmna

Mikołaj. Jeden z najbardziej godnych świętych. Przeto ani mu w głowie włazić do ludzkich siedzib przez kominy, co insynuują mu niekoniecznie mądrzy scenarzyści amerykańskich filmów. Bo nie trollem był, a biskupem z zawodu,  cudotwórcą zaś z powołania. Potrafił nawet wskrzesić niedorosłe osobniki ludzkiego gatunku, zapeklowane w beczce przez chciwego rzeźnika. Ale również temu ostatniemu Święty okazał miłosierdzie, zapewniając go - i tu powołuję się na poetyckie świadectwo Gerarda de Nervala - że pokutą zmaże grzech swój ludożerczy. Dlatego pomni tej okropnej dość legendy w towarzystwie dziateczek wskrzeszonych a nabożnych przedstawiali Mikołaja twórcy obrazów tudzież malowideł. Jak ów anonimowy majster pędzla, którego dzieło wisi do dziś na ścianie podominikańskiego kościoła śś. Piotra i Pawła w Chełmnie nad Wisłą.

wtorek, 15 listopada 2011
Ambona trędowatych

Kolejne miejsce sprzyjające jesiennym zamyślonym spacerom: okolica gdańskiej świątyni Bożego Ciała, stojącej u podnóża Gradowej Góry. Kościół, który dziś ma pod swą pieczą parafia polskokatolicka, niegdyś znajdował się w jednym kompleksie zabudowań ze szpitalem dla weteranów i wykluczonych ze społeczeństwa trędowatych. Śladem owego wykluczenia stała się zewnętrzna barokowa ambona, skąd kaznodzieje mogli nieść duchową pociechę tym, którym zakazano nawet wstępu do kościoła.

  

 

wtorek, 01 listopada 2011
Cmentarz pośród peplińskich kanonii

Prawie niepostrzeżone,   pomnikowe kamienie przypominają, że pomiędzy Placem Mariackim a kanoniami oczekuje na zmartwychwstanie u końca czasów ponad pół tysiąca żołnierzy  Wielkiej Armii poległych i zmarłych skutkiem ran odniesionych podczas walk z Prusakami w roku 1807. Nie przez wszystkich witani byli tutaj jak wyzwoliciele z zaborczego jarzma. Układ tylżycki pozostawiał Pomorze po berłem Fryderyka Wilhelma III, co kwestionowało sens ich walki. Lecz pomorska ziemia  udzieliła im ostatniej ziemskiej gościny. Ich groby należą do ostatnich materialnych śladów napoleońskich zmagań.  Więcej świadectw zachowała kultura duchowa, wystawiająca im w kudowych podaniach znacznie trwalszy monument.  

Pomorskie podania ludowe z czasów napoleońskich: e-book w zbiorach Gdańskiej Bibloteki Cyfrowej

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8